'' PATRZĄC ZAWSZE PRZED SIEBIE , MYŚLĄC O TYM,JAK ZROBIĆ JESZCZE WIĘCEJ, OSIĄGNIESZ STAN UMYSŁU, W KTÓRYM NIE MA RZECZY NIEMOŻLIWYCH." (Henry Ford)

Moi obserwatorzy

sobota, 21 lutego 2015

OBROŻE

Witajcie moi mili...
Córka poprosiła mnie o kolorową obróżkę dla Weny...to niewielki czarny piesek,Ci ,którzy sa ze mna dłużej już ja znają....


Pomyslałam sobie,ze uszyję dwie....
Niestety nie mogłam przymierzyć bo Wena w Szczecinie i nie wiem kiedy zdołaja nas odwiedzić.Wykorzystałam jako modelkę Dosię.
Niestety stanowczo odmówiła dalszej współpracy po jednej prezentacji. Dalsze namowy groziły powaznymi konsekwencjami.Z pomocą przyszedł Aluś...niestety obrózkę mógł zaprezentować jako bransoletkę....
Korciło mnie jednak,żeby załozyc ja Dośce...i okazało się że byłam sprytniejsza....
Obraziłam koci majestat,Dosia po przymiarce zniknęła mi z oczu na dłuzej...ale juz mi wybaczyła.


Pozdrowienia, Yolca





10 komentarzy:

  1. He he, Dosia chyba się obraziła, że jej takiej obróżki nie uszyłaś :) Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie widziała się w lustrze! bo już by nie oddała. Pozdrawiam. Ewa

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak myślę, ciesz się Jolu, że Dosia pozwoliła ją zdjąć, przecież to ekskluzywna biżuteria.

    OdpowiedzUsuń
  4. "Obraziłam koci majestat", ach Joluś rozbroiłaś mnie na całego:-) Takie to już są te kociaki;-) Obroże wyszły świetnie, a Wena na pewno będzie je nosić z dumą, kochana psinka i córcia, pamiętam jak trafiła w jej ręce:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Choć obrażony to koci majestat pozuje w pełnej krasie i z wielkim opanowaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kotu psią obrożę!? Kotka przebaczyła bo obróżki piękne są. A fioletowa ujęła me serce :)

    OdpowiedzUsuń
  7. urocza modelka, ale obroże 1 klasa !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Obroże są naprawdę magiczne :) :) :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń